Jak rozmawiać z dziećmi o zagrożeniach?

Rodzice między innymi muszą nauczyć dzieci, jak radzić sobie w różnych sytuacjach życia codziennego, zarówno w tych przyjemnych, jak i trudnych. Konieczne jest zatem, aby uprzedzili pociechy, że na świecie istnieją różni ludzie, niektórzy są dobrzy, inny źli, że czasem może je spotkać coś miłego, a innym razem mogą stanąć w obliczu nieprzyjemnego lub nawet niebezpiecznego wydarzenia.

Nie jest realne, by ochronić dzieci przed wszystkimi nieszczęściami, jakie mogą je spotkać w życiu, choćby nie wiem jak się chciało. Nie jesteśmy także w stanie przewidzieć wszystkiego, co może nas spotkać w życiu i o tym opowiedzieć dziecku, nie od razu też musimy opowiadać o wszystkim szczegółowo. Dążymy raczej do wykształcenia u dzieci pewnych nawyków i rozwagi, umiejętności przewidywania możliwych zagrożeń i wypracowania strategii, jak ich można uniknąć, albo zabezpieczyć się, by go nie stworzyć przez nierozsądne postępowanie. Oczywiście nie informujemy dzieci o wszystkich możliwych zagrożeniach jednorazowo, ale sukcesywnie w różnych sytuacjach życia codziennego. Mówimy dzieciom, że nie wolno zbliżać się do ognia, stawać pod drzewem w czasie burzy, ruszać leków, dotykać gorącego garnka, używać noża bez nadzoru dorosłego, bawić się innymi ostrymi narzędziami, wchodzić do rzeki, jeziora czy basenu bez pozwolenia, stawać za samochodem, gdy tata wyjeżdża z garażu itp. Zabraniamy otwierać drzwi obcym, wpuszczać ich do domu, gdy nie ma rodziców. Uczymy pociechy, że idąc blisko ulicy, czy po parkingu, supermarketach muszą się trzymać blisko rodziców, a najmłodsi mają trzymać mamę lub tatę za rękę. Tłumaczymy, że ogień może nas poparzyć, w wodzie można utonąć, samochód może przejechać, nożem można się skaleczyć itp., jednocześnie musimy je nauczyć, że wszystkie te rzeczy są potrzebne, ale pod warunkiem, że właściwie się z nimi obchodzimy. Niektóre są zarezerwowane tylko dla dorosłych, z niektórych mogą korzystać też dzieci, ale w obecności rodziców, albo gdy dana rzecz jest dostosowana do dzieci – np. nożyczki dla dzieci, nóż podczas potrzebny podczas jedzenia posiłku itp. Rzeka może dać wiele przyjemności, ale również trzeba wiedzieć, jak się w niej zachowywać, nie wolno do niej wchodzić bez rodziców. Chodzi nam nie o to, aby dzieci bały się wszystkiego, ale zdawały sobie sprawę z istnienia niebezpieczeństw i wiedziały, jak należy się zachować w danej sytuacji czy miejscu, albo jak obchodzić się z danym przedmiotem.

Zdarza się też czasem, że rozmowę o niebezpieczeństwie inicjuje dziecko, gdyż było świadkiem jakiejś trudnej sytuacji, usłyszało o czymś podczas zajęć w przedszkolu czy szkole, albo od rówieśników. Również niektóre bajki, które dzieci oglądają lub słuchają, poruszają kwestie niebezpiecznych zachowań ludzi, zagrożeń związanych z przyrodą itp. Gdy dziecko rozpocznie z nami taką rozmowę, należy je uważnie wysłuchać i udzielić adekwatnych do jego wieku i tematu wyjaśnień.

Ważne jest, aby zasady, które ustalamy, były jednakowe u mamy i taty, zawsze konsekwentnie egzekwowane bez odstępstw. Jest to konieczne, jeśli chcemy wykształcić u dziecka właściwe nawyki. Nie może być tak, że czasem w centrum handlowym porusza się samo, może się oddalać, a innym razem idzie trzymane za rękę i nie może odejść, bo to wprowadza w umyśle dziecka chaos, ma problem z ustaleniem, które zasady są ważne. Warto również przekazać, jakie zasady ma obowiązują dziecko, gdy pozostawiamy je pod opieką niani czy dziadków i poprosić, aby również ich przestrzegali.

Rozmawiając z dziećmi, rodzice muszą pamiętać, by dopasowywać zakres przekazywanych informacji i ich szczegółowość do wieku dziecka, bo łatwo dzieci przestraszyć, a nie o to chodzi. Zależy nam na tym, aby dziecko miało świadomość istnienia zagrożeń i wiedziało jak należy reagować w niebezpiecznej sytuacji, albo co zrobić, by jej uniknąć. Jednocześnie istotne jest także, by nie bagatelizować niebezpieczeństwa.

Czasem zapominamy, że dzieci dosłownie przyjmują nasze słowa. Nie można przestrzegać dziecka, żeby nie odchodziło od mamy, bo przyjdzie „strach”, albo „brzydki pan” i je zabierze, bo wtedy dla dziecka to nie będzie to samo, gdy podejdzie np. ładna pani i zachęci je do pójścia z sobą. Niektórym rodzicom zdarza się też straszyć dzieci zabraniem przez policję, nie myśląc, że jeżeli się np. zgubi, to właśnie do policjanta powinno się przede wszystkim zwrócić z prośbą o pomoc, a jeśli nauczymy je bać się policji, to w takiej sytuacji do niego nie podejdzie. Powinniśmy dziecku mówić, że w miejscach, gdzie jest dużo ludzi, nie powinno się oddalać, nawet jeśli coś je zainteresuje, chciałoby coś obejrzeć. Wtedy ma poprosić rodzica, by z nim gdzieś podeszło, a nie odchodziło samo. Dzieciom należy powiedzieć, że na świecie zdarzają się nie tylko dobrzy ludzie, ale także źli, którzy mogą skrzywdzić inne osoby, także dzieci, a nie wiemy patrząc na kogoś, czy jest dobry, czy zły. Raczej nie przedstawiamy całej listy zagrożeń, które mogą spotkać dziecko, ze strony obcych. Trzeba dzieciom uświadomić, że nie wolno od obcych osób przyjmować jedzenia i picia, nawet jeśli to coś co bardzo lubią, bez zapytania rodziców o pozwolenie. Nie wolno im także oddalać się z obcymi osobami, mimo że obiecują zabawkę, albo inne atrakcje, albo mówią, że znają mamę i tatę i już ich pytali o zgodę. Dziecko ma wiedzieć, że zawsze o pozwolenie musi samo zapytać rodzica. Pamiętajmy również, że nie tylko dorośli mogą być sprawcami przemocy wobec małych dzieci, ale również nastolatki. Jednocześnie musimy zadbać, by nie wdrukować dziecku, że każdy obcy to zagrożenie, aby nie bało się zawsze, gdy odezwie się do niego ktoś, kogo nie zna, a kto nie ma złych zamiarów przechodzień na ulicy, pani w sklepie czy urzędzie, ktoś na placu zabaw.

Dziecko musi wiedzieć, że jeśli ktoś będzie zmuszał je do zrobienia czegoś nieprzyjemnego, albo chce je pocałować, przytulać, choć ono nie ma na to ochoty, to może to powiedzieć, a jeśli to nie skutkuje może uciekać, krzyczeć, kopać (ale zaznaczamy, że nie chodzi o np. posprzątanie zabawek, czego dziecko nie lubi lub sytuację, gdy mama każe zjeść obiad itp.). Ważne jest, aby dawać dzieciom właściwy przykład swoim zachowaniem. Jeżeli powiedzieliśmy dziecku, aby nie brało słodyczy od obcych, bez pytania rodzica o pozwolenie czy może je przyjąć, nie możemy częstować na placu zabaw obcych dzieci cukierkami, jeśli  nie spytamy o pozwolenie jego opiekuna, albo nie powiemy temu dziecku, by spytało mamę, czy może wziąć od nas cukierka.

Dziecko musi wiedzieć, że zawsze może się zwrócić ze swoimi problemami do rodziców, że jeśli coś je niepokoi, to dostanie od nich wsparcie, potrzebną pomoc, a ich problem nie zostanie zbagatelizowany. Dziecko musi mieć zaufanie do mamy i taty.

Opracowała: Monika Owczarek

Posted in Do poczytania and tagged .